GABINET WETERYNARYJNY PLUTO UL. MĘCZENNIKÓW OŚWIĘCIMIA 54, RADZIONKÓW
Wielu opiekunów zauważa, że ich pies od czasu do czasu liże łapy. W większości przypadków krótkie lizanie po spacerze albo podczas odpoczynku jest całkowicie naturalnym zachowaniem i nie musi oznaczać choroby. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy pies robi to coraz częściej, intensywniej albo wręcz obsesyjnie. Niektóre zwierzęta potrafią godzinami skupiać się na jednej łapie, wybudzać się w nocy z powodu świądu albo doprowadzać skórę między palcami do bardzo bolesnych stanów zapalnych.
Frazy takie jak:
„pies liże łapy”,
„pies gryzie łapy”,
„czerwone łapy u psa”,
„pies liże łapy w nocy”należą dziś do jednych z najczęściej wyszukiwanych tematów przez opiekunów zwierząt. I trudno się temu dziwić, ponieważ problem może mieć bardzo wiele przyczyn – od alergii i świądu skóry, aż po przewlekły ból, stres czy obecność ciała obcego między palcami.
W Gabinecie Weterynaryjnym Pluto w Radzionkowie bardzo często spotykamy pacjentów, u których wszystko zaczynało się bardzo niewinnie. Opiekun zauważał jedynie, że pies częściej liże łapy po spacerze albo wieczorem podczas odpoczynku. Z czasem jednak problem stawał się coraz bardziej nasilony. Pojawiało się zaczerwienienie skóry, brunatne przebarwienia sierści od śliny, wyłysienia albo bolesne stany zapalne między palcami. Część psów zaczynała dodatkowo kuleć albo unikać dłuższych spacerów.
I właśnie dlatego przewlekłego lizania łap nigdy nie warto ignorować.
To pytanie słyszymy w gabinecie bardzo często. Problem polega jednak na tym, że lizanie łap samo w sobie nie jest chorobą, ale objawem. Organizm psa próbuje w ten sposób poradzić sobie z dyskomfortem. Dla jednego pacjenta przyczyną będzie intensywny świąd skóry, dla innego ból stawu, a dla jeszcze innego przewlekły stres albo napięcie emocjonalne.
I właśnie dlatego diagnostyka bywa bardziej skomplikowana, niż wielu opiekunom początkowo się wydaje.
Bardzo częstą przyczyną lizania łap są alergie. Skóra psa staje się podrażniona, zaczerwieniona i swędząca, a zwierzę próbuje sobie ulżyć poprzez ciągłe lizanie. U innych psów problemem okazują się infekcje bakteryjne albo drożdżakowe rozwijające się między palcami. Zdarza się również, że pies skupia się na jednej konkretnej łapie z powodu bólu ortopedycznego albo wbitego kłosa.
W praktyce ogromne znaczenie ma obserwowanie całego zachowania psa. Czy liże wszystkie łapy czy jedną? Czy objawy nasilają się po spacerach? Czy problem pojawia się sezonowo? Czy pies dodatkowo się drapie albo ma problemy z uszami? To właśnie takie szczegóły bardzo często pomagają znaleźć prawdziwą przyczynę problemu.
Jeśli opiekun wpisuje w Google „pies liże łapy alergia”, bardzo możliwe, że intuicja rzeczywiście jest słuszna.
Alergie należą dziś do najczęstszych przyczyn przewlekłego świądu i lizania łap u psów. Szczególnie często problem dotyczy młodych psów oraz ras predysponowanych do problemów dermatologicznych. Wielu opiekunów jest zaskoczonych, jak bardzo alergia potrafi wpływać na codzienne funkcjonowanie zwierzęcia.
Łapy psa mają nieustanny kontakt z podłożem, trawą, pyłkami, kurzem czy substancjami drażniącymi. To właśnie dlatego bardzo często są jednym z pierwszych miejsc, w których pojawia się świąd. Pies zaczyna intensywnie lizać skórę między palcami, próbując zmniejszyć dyskomfort. Niestety przynosi to jedynie chwilową ulgę.
Z czasem powstaje błędne koło. Im bardziej pies liże łapy, tym bardziej uszkadza skórę. Im bardziej uszkodzona jest skóra, tym silniejszy staje się stan zapalny i świąd. W efekcie problem bardzo szybko zaczyna się nasilać.
Początkowo objawy bywają bardzo subtelne. Część opiekunów zauważa jedynie, że pies częściej liże łapy po spacerach albo wieczorem podczas odpoczynku. Z czasem jednak zmiany stają się coraz bardziej widoczne.
Skóra między palcami zaczyna się czerwienić, sierść staje się wilgotna od śliny, a w okolicy łap pojawiają się brunatne przebarwienia. To bardzo charakterystyczny objaw przewlekłego lizania. U części pacjentów dochodzi również do wyłysień oraz pogrubienia skóry.
W bardziej zaawansowanych przypadkach rozwijają się bolesne stany zapalne. Skóra może być obrzęknięta, gorąca i bardzo tkliwa przy dotyku. Pies zaczyna jeszcze intensywniej lizać łapy, ponieważ dyskomfort stale narasta.
To jeden z największych mitów, z jakimi spotykamy się w gabinecie.
Wielu opiekunów automatycznie zakłada, że jeśli pies liże łapy albo się drapie, to problemem musi być karma. Tymczasem alergie pokarmowe stanowią jedynie część problemów alergicznych u psów.
Bardzo częstą przyczyną są również alergie środowiskowe związane z pyłkami, trawami, kurzem czy roztoczami. I właśnie dlatego część psów zaczyna intensywnie lizać łapy głównie wiosną albo latem, szczególnie po spacerach.
Opiekunowie często zauważają wtedy charakterystyczny schemat. Po powrocie do domu pies od razu zaczyna lizać łapy, ocierać pysk albo intensywnie się drapać. Wieczorem objawy dodatkowo się nasilają.
Alergie pokarmowe rzeczywiście mogą powodować przewlekły świąd skóry, zaczerwienienie łap i ciągłe lizanie przestrzeni między palcami. Najczęściej objawy mają charakter całoroczny i nie są związane z konkretną porą roku.
Problem polega jednak na tym, że bardzo łatwo pomylić alergię pokarmową z alergią środowiskową. W praktyce wielu opiekunów przez miesiące zmienia kolejne karmy „na alergię”, podczas gdy prawdziwą przyczyną problemu okazują się pyłki traw albo przewlekła infekcja skóry.
I właśnie dlatego samodzielne testowanie przypadkowych diet bardzo często bardziej utrudnia diagnostykę, niż pomaga.
Zdecydowanie tak.
W praktyce weterynaryjnej bardzo wyraźnie widać, że część ras znacznie częściej zmaga się z alergiami i przewlekłymi problemami dermatologicznymi. Szczególnie często lizanie łap obserwujemy u buldogów francuskich, amstaffów, staffików, labradorów, golden retrieverów czy west highland white terrierów.
Oczywiście problem może pojawić się u każdego psa, ale u części ras istnieje wyraźna predyspozycja do alergii oraz przewlekłych stanów zapalnych skóry.
Wielu opiekunów słyszy wtedy:„ta rasa tak ma”.
I rzeczywiście – niektóre psy są znacznie bardziej podatne na problemy dermatologiczne. Nie oznacza to jednak, że przewlekłe lizanie łap powinno być traktowane jako coś normalnego.
To jeden z najczęstszych scenariuszy obserwowanych przez opiekunów.
Pies wraca ze spaceru i praktycznie od razu zaczyna intensywnie lizać łapy. Czasem trwa to kilka minut, a czasem znacznie dłużej. U części psów problem pojawia się głównie po spacerach po trawie albo terenach zielonych.
Przyczyn może być kilka. U jednych pacjentów chodzi o reakcję alergiczną na pyłki czy trawy. U innych problemem okazuje się podrażnienie opuszek albo kontakt z drażniącymi substancjami. Zimą częstą przyczyną bywa sól na chodnikach, która bardzo mocno wysusza i podrażnia skórę łap.
Jesienią problem dodatkowo może nasilać wilgoć oraz błoto. Wilgotna przestrzeń między palcami sprzyja rozwojowi bakterii i drożdżaków, a skóra szybciej ulega podrażnieniu.
Latem natomiast niezwykle ważne jest wykluczenie kłosów.
W Gabinecie Pluto w Radzionkowie regularnie spotykamy psy, które początkowo jedynie bardziej lizały jedną łapę. Po kilku dniach pojawiał się jednak obrzęk, bolesność i stan zapalny między palcami. Przyczyną okazywał się wbity kłos migrujący w tkankach.
Kłosy są jednym z najbardziej podstępnych problemów sezonowych u psów. Potrafią wbijać się między palce i stopniowo przemieszczać się coraz głębiej.
Największy problem polega na tym, że początkowo objawy bywają bardzo niepozorne. Pies po prostu częściej liże jedną łapę albo lekko kuleje po spacerze. Wielu opiekunów zakłada wtedy, że chodzi jedynie o niewielkie podrażnienie.
Z czasem sytuacja zaczyna się jednak wyraźnie pogarszać. Między palcami pojawia się obrzęk, bolesność, a czasem również ropień albo sącząca się przetoka. Pies może bardzo nerwowo reagować na dotyk łapy i niechętnie chodzić na spacery.
I właśnie dlatego przewlekłego lizania jednej łapy nigdy nie warto bagatelizować, szczególnie w sezonie letnim.
Ciągłe lizanie uszkadza naturalną barierę ochronną skóry. Wilgotna, podrażniona przestrzeń między palcami staje się idealnym miejscem do rozwoju bakterii oraz drożdżaków. I właśnie dlatego bardzo często obserwujemy sytuację, w której początkowo problemem była alergia albo świąd, ale po kilku tygodniach doszło również do wtórnej infekcji skóry.
Łapy zaczynają wtedy nieprzyjemnie pachnieć, skóra robi się bardzo czerwona i wilgotna, a pies jeszcze intensywniej liże okolice między palcami. U części pacjentów pojawia się również wyraźna bolesność. Niektóre psy nie pozwalają dotknąć łapy, wycofują ją podczas badania albo reagują rozdrażnieniem przy próbie obejrzenia zmian.
Opiekunowie często próbują wtedy samodzielnie przemywać łapy albo stosować przypadkowe preparaty znalezione w internecie. Problem polega jednak na tym, że bez znalezienia prawdziwej przyczyny problem zwykle bardzo szybko wraca.
Tak – i wbrew pozorom zdarza się to częściej, niż wielu osobom się wydaje.
Niektóre psy wykorzystują lizanie jako sposób rozładowywania napięcia emocjonalnego. Zachowanie może pojawiać się podczas samotności, po stresujących sytuacjach albo wieczorem, kiedy otoczenie się wycisza i pies zaczyna bardziej skupiać się na własnych emocjach.
Część opiekunów zauważa, że problem nasila się:
po przeprowadzce,
po pojawieniu się nowego zwierzęcia,
podczas długiej nieobecności opiekuna,
albo w okresach dużego napięcia w domu.
Problem polega na tym, że z czasem lizanie może stać się utrwalonym nawykiem. Pies zaczyna wykonywać tę czynność automatycznie, szczególnie w sytuacjach stresowych albo podczas nudy.
Oczywiście zanim uznamy problem za behawioralny, zawsze trzeba bardzo dokładnie wykluczyć przyczyny zdrowotne. W praktyce znacznie częściej przyczyną lizania łap okazuje się świąd albo ból niż sam stres.
To bardzo częsta obserwacja opiekunów.
W ciągu dnia pies spaceruje, bawi się, obserwuje otoczenie i skupia uwagę na różnych bodźcach. Wieczorem wszystko się wycisza. Zwierzę odpoczywa i zaczyna bardziej koncentrować się na świądzie albo dyskomforcie.
I właśnie wtedy opiekunowie najczęściej słyszą charakterystyczne mlaskanie albo zauważają, że pies intensywnie liże łapy przed snem.
W części przypadków problem rzeczywiście ma podłoże alergiczne albo dermatologiczne. Zdarza się jednak również, że wieczorne lizanie wynika z napięcia emocjonalnego albo utrwalonego nawyku.
Zdecydowanie tak.
To bardzo ważny temat, ponieważ wielu opiekunów automatycznie kojarzy lizanie łap wyłącznie z alergią albo problemami skórnymi.
Tymczasem pies może skupiać się na jednej łapie również wtedy, gdy odczuwa ból stawu, uraz, przeciążenie albo problem ortopedyczny. Część psów w ten sposób próbuje „masować” bolesną okolicę albo zwraca uwagę opiekuna na miejsce dyskomfortu.
W praktyce szczególnie często obserwujemy to u starszych psów oraz pacjentów z chorobami stawów. Opiekun widzi lizanie łapy i zakłada problem dermatologiczny, podczas gdy prawdziwą przyczyną okazuje się przewlekły ból.
I właśnie dlatego przy przewlekłym lizaniu jednej konkretnej łapy bardzo ważna jest również dokładna ocena ortopedyczna pacjenta.
Nie – i to jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zapamiętać.
Choć alergie należą do najczęstszych przyczyn problemu, przewlekłe lizanie łap może wynikać również z:
bólu,
urazu,
infekcji,
obecności ciała obcego,
pasożytów,
problemów ortopedycznych,
a nawet przewlekłego stresu.
I właśnie dlatego leczenie „w ciemno” bardzo często kończy się frustracją opiekunów. Pies dostaje kolejne preparaty „na alergię”, a problem stale wraca, ponieważ prawdziwa przyczyna nigdy nie została odnaleziona.
Diagnostyka zawsze zależy od rodzaju objawów oraz podejrzewanej przyczyny problemu.
W Gabinecie Weterynaryjnym Pluto w Radzionkowie ogromne znaczenie ma przede wszystkim dokładny wywiad z opiekunem. Bardzo ważne są informacje dotyczące tego:
kiedy pojawiły się objawy,
czy problem ma charakter sezonowy,
czy pies liże wszystkie łapy czy jedną,
oraz czy występują dodatkowe objawy skórne.
Następnie przeprowadzane jest dokładne badanie dermatologiczne oraz ocena przestrzeni między palcami. W zależności od przypadku konieczne mogą być również dodatkowe badania skóry, cytologia, ocena ortopedyczna albo szersza diagnostyka dermatologiczna.
W części przypadków już samo dokładne obejrzenie łapy pozwala znaleźć przyczynę problemu. W innych konieczne okazuje się bardziej kompleksowe podejście.
To bardzo częsty problem.
Wielu opiekunów przez miesiące próbuje samodzielnie rozwiązać problem:
zmienia karmy,
kupuje suplementy,
stosuje preparaty „na alergię”,
albo przemywa łapy przypadkowymi kosmetykami.
Problem polega na tym, że bez prawidłowej diagnostyki bardzo łatwo przeoczyć prawdziwą przyczynę problemu.
W praktyce regularnie spotykamy psy, które przez wiele miesięcy były leczone „na alergię”, podczas gdy prawdziwym problemem był:
kłos między palcami,
przewlekły stan zapalny skóry,
infekcja drożdżakowa,
albo ból ortopedyczny.
Im dłużej trwa problem, tym większe ryzyko przewlekłego uszkodzenia skóry i utrwalenia zachowania.
To jedno z najczęstszych pytań zadawanych przez opiekunów.
I tutaj najważniejsza jest jedna rzecz – nie istnieje jedno uniwersalne leczenie dla wszystkich psów.
U części pacjentów konieczne okazuje się leczenie alergii. U innych najważniejsze będzie opanowanie infekcji skóry albo usunięcie ciała obcego. Zdarzają się również psy wymagające leczenia ortopedycznego albo wsparcia behawioralnego.
W praktyce bardzo często leczenie obejmuje kilka elementów jednocześnie. Samo ograniczenie świądu zwykle nie wystarcza, jeśli skóra jest już silnie uszkodzona albo doszło do wtórnych infekcji bakteryjnych i drożdżakowych.
I właśnie dlatego leczenie przewlekłych problemów dermatologicznych wymaga zwykle czasu, regularnych kontroli i indywidualnego podejścia do pacjenta.
To zależy od przyczyny problemu.
Odpowiednia pielęgnacja łap rzeczywiście może bardzo pomagać. Regularne mycie łap po spacerach pozwala usuwać część alergenów i substancji drażniących. U części psów poprawę przynosi również ograniczenie spacerów po bardzo wysokiej trawie w sezonie pylenia.
Nie zmienia to jednak faktu, że przewlekły świąd albo ciągłe lizanie łap zawsze wymaga znalezienia prawdziwej przyczyny problemu.
Jeśli pies liże łapy przez wiele tygodni, pojawia się zaczerwienienie albo stan zapalny, same domowe sposoby zwykle okazują się niewystarczające.
Wielu problemom dermatologicznym nie da się całkowicie zapobiec, ale odpowiednia pielęgnacja łap może bardzo pomóc w ograniczeniu nawrotów.
Ogromne znaczenie ma regularna kontrola skóry po spacerach. Warto zwracać uwagę na zaczerwienienie między palcami, obecność drobnych ran, obrzęk albo wbite kłosy.
Bardzo ważne jest również dokładne osuszanie łap po spacerach w deszczu albo błocie. Wilgotna przestrzeń między palcami sprzyja rozwojowi bakterii oraz drożdżaków.
U części pacjentów poprawę przynosi również regularne podcinanie sierści między opuszkami, ponieważ ogranicza zatrzymywanie wilgoci oraz zabrudzeń.
Wielu opiekunów z czasem przyzwyczaja się do problemu.
„On już tak ma.”„To chyba alergia.”„Po prostu lubi lizać łapy.”
Tymczasem przewlekłe lizanie bardzo często oznacza realny dyskomfort. Pies nie robi tego „bez powodu”.
Im dłużej problem trwa, tym większe ryzyko przewlekłego stanu zapalnego, wtórnych infekcji, uszkodzenia skóry oraz utrwalenia zachowania. U części pacjentów problem z czasem staje się na tyle nasilony, że pies zaczyna wybudzać się w nocy albo praktycznie nie przestaje lizać łap podczas odpoczynku.
Nie warto zwlekać z wizytą, jeśli pies:
bardzo intensywnie liże jedną łapę,
ma zaczerwienioną skórę między palcami,
kuleje,
nie pozwala dotknąć łapy,
ma obrzęk albo sączące się zmiany,
albo problem utrzymuje się od dłuższego czasu.
Szczególnie ważna jest szybka reakcja latem, kiedy bardzo częstym problemem są kłosy wbite między palce.
To jedna z najbardziej frustrujących sytuacji dla opiekunów. Pies dostaje leczenie, przez pewien czas objawy wyraźnie się zmniejszają, a po kilku tygodniach albo miesiącach problem znowu wraca.
W praktyce bardzo często wynika to z tego, że udało się opanować objawy, ale nie usunięto prawdziwej przyczyny problemu. Jeśli pies cierpi na alergię środowiskową, kontakt z alergenami nadal będzie się pojawiał. Jeśli problemem jest przewlekły stan zapalny skóry albo nieprawidłowa pielęgnacja łap, same leki przeciwświądowe zwykle nie wystarczą.
Część pacjentów ma również tendencję do wtórnych infekcji bakteryjnych albo drożdżakowych. Nawet niewielkie podrażnienie skóry może wtedy bardzo szybko prowadzić do nawrotu objawów.
I właśnie dlatego przy przewlekłych problemach dermatologicznych ogromne znaczenie mają:
regularne kontrole,
odpowiednia pielęgnacja,
szybkie reagowanie na pierwsze objawy,
oraz indywidualne podejście do pacjenta.
Jednym z największych błędów jest zbyt długie czekanie. Wielu opiekunów zakłada, że problem „sam przejdzie”, szczególnie jeśli pies początkowo liże łapy tylko sporadycznie.
Bardzo częstym problemem jest również ciągłe zmienianie karm bez wcześniejszej diagnostyki. W praktyce może to bardzo utrudnić ocenę prawdziwej przyczyny problemu.
Część opiekunów skupia się wyłącznie na samej łapie, nie zwracając uwagi na inne objawy alergii, takie jak:
świąd uszu,
zaczerwienienie skóry brzucha,
drapanie pyska,
albo nawracające infekcje skóry.
Regularnie spotykamy również psy, które przez wiele miesięcy były leczone wyłącznie preparatami „na alergię”, podczas gdy prawdziwą przyczyną problemu był kłos wbity między palce albo przewlekły ból ortopedyczny.
Niestety tak.
W bardziej zaawansowanych przypadkach świąd albo dyskomfort stają się tak nasilone, że pies praktycznie nie przestaje lizać skóry. Dochodzi wtedy do bardzo silnego uszkodzenia naskórka, powstawania ran, nadżerek i bolesnych stanów zapalnych.
Im bardziej uszkodzona jest skóra, tym większy dyskomfort odczuwa pies. I właśnie dlatego problem bardzo szybko zaczyna się nakręcać.
W części przypadków zwierzę wymaga już nie tylko leczenia dermatologicznego, ale również zabezpieczenia łap przed dalszym samouszkadzaniem.
Przewlekły świąd i dyskomfort bardzo mocno wpływają na codzienne funkcjonowanie zwierzęcia.
Pies, który stale odczuwa świąd albo ból:
gorzej odpoczywa,
częściej się wybudza,
może być bardziej rozdrażniony,
mniej chętnie spacerować,
albo unikać kontaktu przy dotykaniu łap.
Część pacjentów staje się również bardziej nerwowa i pobudzona, ponieważ przewlekły dyskomfort bardzo obciąża układ nerwowy.
I właśnie dlatego problemy dermatologiczne u psa nigdy nie są wyłącznie „problemem skóry”.
Tak, ale przed uznaniem problemu za behawioralny zawsze trzeba wykluczyć przyczyny zdrowotne. W praktyce znacznie częściej problemem okazuje się świąd, alergia albo ból niż sama nuda.
Nie. Zaczerwienienie skóry może być związane również z infekcją, podrażnieniem, kłosem między palcami albo przewlekłym lizaniem.
Jeśli pies skupia się wyłącznie na jednej kończynie, bardzo ważne jest wykluczenie:
urazu,
ciała obcego,
bólu,
albo problemu ortopedycznego.
Może pomagać jako element pielęgnacji, szczególnie po spacerach w okresie pylenia albo zimą po kontakcie z solą. Nie rozwiązuje jednak problemu, jeśli przyczyna lizania jest głębsza.
Tak, szczególnie u psów z alergiami albo przewlekłymi problemami dermatologicznymi. Właśnie dlatego tak ważna jest regularna kontrola skóry i szybka reakcja na pierwsze objawy.
W Gabinecie Weterynaryjnym Pluto w Radzionkowie bardzo często pomagamy psom z:
alergiami,
przewlekłym świądem,
lizaniem łap,
stanami zapalnymi skóry,
problemami między palcami,
oraz nawracającymi infekcjami dermatologicznymi.
Problemy skórne bardzo rzadko mają jedną prostą przyczynę. Właśnie dlatego tak ważna jest dokładna diagnostyka, indywidualne podejście do pacjenta oraz znalezienie prawdziwego źródła problemu.
Bo czasem zwykłe „lizanie łap” okazuje się sygnałem, że pies od dłuższego czasu zmaga się z bólem, świądem albo przewlekłym stanem zapalnym skóry.
GODZINY OTWARCIA GABINETU:
| poniedziałek - piątek: |
07:00-21:00 |
| sobota |
09:00-17:00 |
| niedziela |
09:00-15:00 |
PROJEKT I REALIZACJA SPECTRUM MARKETING | WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE 2023
POGOTOWIE WETERYNARYJNE 24/7
(po wcześniejszym kontakcie telefonicznym)
UL. MĘCZENNIKÓW OŚWIĘCIMIA 54, RADZIONKÓW
GABINET WETERYNARYJNY PLUTO
UL. MĘCZENNIKÓW OŚWIĘCIMIA 54, RADZIONKÓW